Podążając szlakiem ściennych malowideł

DSCN3050aMój pobyt w Brukseli przypadł w tej mniej ciekawej porze roku. Jednym słowem trudno powiedzieć, żeby pogoda mnie rozpieszczała. Wiatr był moim sprzymierzeńcem jedynie w momentach, gdy jego obecność czułam na plecach. Zmieniając kierunek marszu, stawał się moim wrogiem, chociaż nie tylko on. Jego kompan deszcz również zadbał, abym nie zapomniała o tym, że istnieje. Continue reading