Kobuleti – miasto bez duszy

Kobuleti. Gruzja (21)

Nie wyobrażałam sobie pobytu w Gruzji bez zobaczenia Morza Czarnego, choć przyznam szczerze, gdybym ponownie miała okazję odwiedzić ten kraj z pewnością ominęłabym ten rejon lub poszukałabym miejsc, które miałby większy potencjał atrakcyjności. Głównym celem miało być Batumi (istniejące w mojej świadomości głównie dzięki herbacianym polom o których śpiewały Filipinki), jednak najpierw przydarzyło się Kobuleti.

Pomimo wielu prób odnalezienia w tym mieście czegoś co pozwoliłoby mi spojrzeć na nie łaskawiej, poniosłam porażkę. Zaglądanie w najróżniejsze zakamarki przynosiło zupełnie odwroty skutek. Odkrywanie kolejnych brzydkich budynków, śmieci pozostawione przez turystów (choć to akurat wina braku kultury, a nie samego miasta) oraz kiczowate stragany.

Kobuleti. Gruzja (23)

Kobuleti. Gruzja (24)

Kobuleti. Gruzja (22)

Kobuleti. Gruzja (10)

Kobuleti. Gruzja (20)

Dość szybko zrozumiałam, że nie będzie mi dane rozkoszować się relaksującymi spacerami brzegiem morza. Kamienie zamiast delikatnego piasku błyskawicznie ostudziły mój zapał. Widoki też nie były oszałamiające. Czystość plaży także nie spełniała moich norm.

Kobuleti. Gruzja (2)

Kobuleti. Gruzja (4)

Kobuleti. Gruzja (25)

Kobuleti. Gruzja (8)

Kobuleti. Gruzja (6)

Miasto to typowy „kurort”. Hotele, kwatery prywatne, kramy z kolorowymi bibelotami, budki z lodami, wszelkie możliwe atrakcje dla dzieciaków i potańcówki dla dorosłych. Duża ilość turystów, mało ciszy i spokoju. Jako ciekawostkę warto dodać, że miasto jest uzdrowiskiem, w którym leczone są między innymi nerwice, choć szczerze mówiąc aura panująca w tym miejscu raczej nie sprzyja osiągnięciu psychicznej równowagi.

Kobuleti. Gruzja (5)

Kobuleti. Gruzja (9)

Kobuleti. Gruzja (13)

Kobuleti. Gruzja (12)

Kobuleti. Gruzja (7)

Odniosłam wrażenie, że Kobuleti może zaspokoić potrzeby tylko tych, którzy poszukują możliwości plażowania oraz wieczornych wyjść do barów. Oczywiście każdy ma inne wymagania, ale ja z czystym sumieniem nie mogę polecić tego miasta.

Kobuleti. Gruzja (18)

Kobuleti. Gruzja (16)

Kobuleti. Gruzja (19)

Kobuleti. Gruzja (15)

P.S.

Jeśli Ci się podobało, podziel się ze znajomymi (Fb, Twitter etc.) . Zapraszam również do śledzenia mnie w na fanpage na Facebooku, w Google+ oraz na Instagramie. Znajdziesz tam materiały niedostępne na blogu, pamiętaj, żeby na facebookowej liście zaznaczyć: powiadomienia – wszystkie włączone, w ten sposób unikniesz ograniczenia wiadomości.

6 Thoughts.

    • Ja wizytę w Gruzji mocno polecam. Ten kraj ma wiele różnych, czasem kontrastowych twarzy. To prawda, że widać biedę i zaniedbane budynki, ale mimo wszystko i tak zdecydowanie więcej mam pięknych wspomnień z Gruzji. Kuchnia smaczna, a krajobrazy zróżnicowane, każdy może znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Ludzie jak wszędzie – rożni.
      Serdeczności 🙂

  1. Nie każde miasto może być piękne. Brzydkie miejsca też muszą być. Dzięki nim, inne wydają się jeszcze ładniejsze 😉 Ale z tym uzdrowiskiem chorób nerwicowych to mnie zaskoczyłaś. Rzeczywiście otoczenie niezbyt sprzyjające kuracji.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *