Kachetia – w gruzińskiej krainie wina

13. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

Są odpowiedzią na konkretny problem. Powinny być pomocne i pozytywne, jednak nie zawsze spełniają te kryteria, a ich poruszające się coraz szybciej macki dosięgają każdego. ZMIANY. Mając świadomość nieprzerwanych procesów, które wywołują, byłam przekonana, że słowa napisane przed czterdziestoma laty są jedynie pożółkłą kartką z pamiętnika nieistniejącej przeszłości. I choć za kilka(naście) lat tak się stanie, to jeszcze dziś mamy wstęp do tego znikającego świata.

Kachetia to gruziński region słynący z produkcji wina. Rozciąga się od Rosji do Azerbejdżanu. Pola, rzeki, pagórki i góry niczym puzzle dopasowywane do siebie tworzą spójny obraz tej krainy.

Kachetia, Gruzja

Można tu znaleźć niezamieszkałe tereny, jak chociażby ten przez który prowadzi trasa do Dawid Garedża, popularne wśród turystów miasteczka, stare monastery i oczywiście winnice. Przemierzając kolejne kilometry tego zakątka Gruzji czasami tą samą drogą przebiegnie wolnym krokiem osiołek, ciągnący arbę, śmieszny wózek na dwóch ogromniastych kołach[1]. Polemizowałabym jedynie z tą śmiesznością, tak poza tym ten krótki opis się zgadza.

14. Kachetia, arba

Jedno z gruzińskich przysłów mówi, że jeśli arba drew nie będzie wozić, sama pójdzie na opał[2] i chociaż niektóre pojazdy pewnie nie uniknęły takiego końca, optymistyczny jest fakt, że nie wszystkie zostały strawione przez płomienie.

15. Kachetia, arba

Produkcja wina w Gruzji ma wielowiekową tradycję. Rośnie tu wiele odmian winorośli (samych rdzennych gatunków jest ponad 500, do tego dochodzą odmiany międzynarodowe), jednak nie wszystkie przerabiane są na napoje alkoholowe.

Winnice, fabryki oraz w gruzińskie domy – to tam, oczywiście na różną skalę, winogrona poddaje się procesowi fermentacji. W wielu miejscach można spotkać tradycyjne gliniane kadzie (kwewri), zakopane w ziemi, która zapewnia odpowiednią temperaturę.  W największych z nich mieści się do kilku tysięcy litrów.

4. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

2. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

Numisi w miejscowości Velistsikhe to tradycyjna winiarnia – muzeum, w którym prezentowane są sposoby domowego wyrobu wina oraz wiele przedmiotów, charakteryzujących się różnym stopniem powiązania z tematem przewodnim. Na końcu odbywa się degustacja. Wstęp kosztuje 5 GEL.

1. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

7. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

6. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

9. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

8. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

10. Winiarnia Numisi, Velistsikhe (Gruzja)

Fabryka wina Kindzmarauli jest dużym przedsiębiorstwem eksportującym swoje wyroby do różnych krajów Europy. Zwiedzający to miejsce mają okazję zapoznać się z technikami produkcji, skosztować napoje alkoholowe oraz dokonać zakupów. Wstęp jest bezpłatny.

19. Fabryka wina Graneli

21. Fabryka wina Graneli

18. Fabryka wina Graneli

16. Fabryka wina Graneli

24. Winnica Khareba

Winiarnia Khareba w Kvareli, a właściwie jej piwnice, mieszczą się w długim (7,7 km), zimnym (14-15°) postsowieckim, wojskowym tunelu, wydrążonym w kaukaskim zboczu. Część jednego z głównych korytarzy jest udostępniona dla turystów. Wstęp kosztuje 3 GEL.

26. Winnica Khareba

28. Winnica Khareba

27. Winnica Khareba

25. Winnica Khareba

Coraz bardziej popularna enoturystyka, to z pewnością jedna z weselszych odmian zwiedzania świata. Jak dla mnie optymalnym rozwiązaniem jest przeznaczenie jednego dnia na takie atrakcje.

29. Winnica Khareba

20. Fabryka wina Graneli

P.S.

Jeśli Ci się podobało, podziel się ze znajomymi (Fb, Twitter etc.) . Zapraszam również do śledzenia mnie w serwisie Twitter, na fanpage na Facebooku, w Google+ oraz na Instagramie. Znajdziesz tam materiały niedostępne na blogu, pamiętaj, żeby na facebookowej liście zaznaczyć: otrzymuj powiadomienia oraz obserwowanie, w ten sposób unikniesz ograniczenia wiadomości.


[1] Grażyna i Andrzej Miłoszowie, Kaukaz, Warszawa 1979, s. 188.

[2] http://obliczagruzji.monomit.pl/przyslowia-gruzinskie?page=1

17 Thoughts.

  1. Muszę przyznać, że bardzo lubię takie miejsca, zresztą w ogóle uwielbiam winnice.
    To jedna z moich toskańskich miłości;) Nie przypominam sobie czy kiedykolwiek piłam gruzińskie wino, ale chętnie bym spróbowała. Powiem szczerze, że bardzo późno nauczyłam się pić a potem degustować wina. Kiedyś zawsze każde było dla mnie tak samo obrzydliwe.
    Do docenienia tego trunku przyczyniła się oczywiście Toskania. Teraz potrafię docenić dobre wino:)
    Pozdrawiam

  2. Kachetia to jedyny region , który ominęliśmy w Gruzji. Celowo – byłam wtedy w ciąży, a żal byłoby nie popróbować, ta by było jak lizanie lizaka przez papierek 🙂 tak, że artykuł bardzo nam się przyda na przyszłość. Foto nr 2 nie wygląda w ogóle na Kachetię, bardziej jak Toskania 🙂 a jak smakowały wina?

    • Zgadza się, jest coraz więcej ludzi podróżujących „winnymi szlakami”. A w Polsce też trochę winnic można znaleźć. Oczywiście najbardziej kojarzonym z winem miastem jest Zielona Góra, ale także na moim Dolnym Śląsku są winnice. Choć nasz klimat sprzyja głównie produkcji win wytrawnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *