Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak, Anna Kamińska

1. Simona, Anna Kamińska

Nie ukrywam, że sięgnęłam po nią ze względu na niezwykłe historie, gdzie Puszcza Białowieska ze swoim całym złożonym ekosystemem stanowiła nie tyle tło, co raczej bohatera. Choć muszę przyznać, że czuję spory niedosyt tych leśnych opowieści, których z pewnością można byłoby w książce umieścić więcej. Jednak tak to już bywa z biografiami: to autor decyduje ile słów poświęcić konkretnym latom i wydarzeniom.  To również ten gatunek, w którym zazwyczaj brak szczęśliwego zakończenia.

Nie spełniła rodzinnych oczekiwań. Zostały one pogrzebane w gruzach już w momencie pojawiania się jej na świecie. Nie była długo wyczekiwanym chłopcem. Jak się miało później okazać także nie odziedziczyła talentu plastycznego po żadnym z trzech sławnych Kossaków: pradziadku Juliuszu, dziadku Wojciechu i ojcu Jerzym. Nie poszła również śladami swoich ciotek, zajmujących się poezją, choć taką opcję przez chwilę rozważała. Jednak miała sporo odwagi, by realizować swój model życia, w którym wraz z upływem kolejnych lat było coraz mniej miejsca na kompromisy.

Simona została wychowana w domu, w którym świat dzieci był oddzielony od świata dorosłych żelazną kurtyną. Miała być dzieckiem zahartowanym w rygorze, pozbawionym zachcianek, które ma wykazywać się wytrzymałością i odwagą [1]. W domu Elżbiety i Jerzego Kossaków ściśle przestrzegano reguł zachowania się przy stole i w towarzystwie. Tu trzeba było wiedzieć, że wszystko ma swój czas i miejsce. I wszystko miało być zrobione na rozkaz, szybko i pod linijkę (…) W razie łamania zasad o dobrym wychowaniu przypominał wiszący na ścianie pejcz [2].

2. Simona, Anna Kamińska

Bardzo szybko zaczęła wykazywać zainteresowanie przyrodą: obserwowała ptaki, pomagała pisklakom, które niefortunnie wypadły z gniazda, przyglądała się życiu owadów. W domu Kossaków oprócz ludzi mieszkały psy, papuga i żółw, a w akwarium pływały rybki. Pomimo zainteresowań fauną i florą młoda Kossakówna początkowo nie myślała o studiowaniu biologii. Zaliczyła chwilową przygodę z polonistyką. Jej osiągnięcia naukowe w pierwszych latach zgłębiania nauki o organizmach żywych nie należały do spektakularnych. Zdarzały się poprawki i tróje w indeksie. Ostatecznie Simona ukończyła Uniwersytet Jagielloński z bardzo dobrym wynikiem widniejącym na dyplomie.

Kiedy kończyła studia nie zamierzała już badać głosów ryb, tylko zostać badaczem dziko żyjących zwierząt. Chciała mieszkać w dziczy i marzyła, by mieć pod zelówkami korzenie, a nie bruk [3]. Usłyszała, że kobiety nie powinny mieszkać same w dziczy, bo  paraliżujący strach  uniemożliwi im funkcjonowanie. Argument, że większość z nich zostaje matkami ostatecznie zdyskwalifikował Simonę jako kandydatkę na pracownika bieszczadzkiego łowiectwa. Początkowe niepowodzenia nie powstrzymały jej przed postawieniem kolejnych kroków w drodze do realizacji swoich planów. Znalazła posadę w Zakładzie Badań Ssaków w Białowieży, następnie przeniosła się do Instytutu Badawczego Leśnictwa. Nie przypuszczała wtedy, że właśnie tutaj rozpocznie się jej największa, dożywotnia przygoda.

5. Simona, Anna Kamińska

Własny raj stworzyła w Dziedzince – leśniczówce zaszytej w Puszczy Białowieskiej. Upływające miesiące można było odmierzać ilością istot przybywających do leśnego domu. Za ścianą zamieszkał fotograf Lech Wilczek. Pełnoprawnymi lokatorami stały się między innymi psy, sowa, kruk, oślica, dzik, ryś i pawie. Znajomi wspominają, że w nocy po łóżku niejednokrotnie przebiegały myszy oraz pohukiwała sowa, a w kubkach drzemki ucinały sobie popielice.

W przydomowej zagrodzie Simony z czasem pojawią się jeszcze: łania, która będzie przychodziła pod jej okno i wyjadała cukier, czarny bocian, któremu Simona zrobi w drewnianej skrzyni w swoim pokoju gniazdo, jamniczka i rysica, którą będzie brała do łóżka oraz pawie. (…) Tu wychowywała jak matka łosie bliźniaki: Pepsi i Colę, myła czarnemu bocianowi szyję, brała do rękawa Kanalię, szczurzycę, która na otwartej przestrzeni wpadała w panikę, pozwalała zaprzyjaźnionej łani urządzać sobie na podwórku porodówkę, zabierała do domu owieczki i ich supermatkę owcę wrzosówkę, hodowała i podglądała szczury: Alfę i Omegę, trzymała w akwarium świerszcze. Tu sprawdzała pogodę, obserwując nietoperze w piwnicy [4].

3. Simona, Anna Kamińska

Moje ulubione zdjęcie z dzikiem śpiącym na łóżku :)

4. Simona, Anna Kamińska

Została zapamiętana jako osoba skryta i pełna kontrastów. Zaciekle broniła swoich racji, mając na uwadze dobro przyrody. Sprzeciwiała się wycince każdego drzewa. W jednym z wywiadów skrytykowała myśliwych, jednak sama była członkiem Związku Łowieckiego. Jedni twierdzą, że ta przynależność była jej potrzebna aby uzyskać pozwolenie na broń, inni mówią, że wskazywała zwierzęta do odstrzału. W Radio Białystok prowadziła przyrodnicze gawędy, kręciła filmy, pisała artykuły i książki. Nazywana królową Puszczy lub czarownicą, wygrała wiele walk o zwierzęta i rośliny, a przegrała tę ostatnią o swoje zdrowie.

W książce znajduje się sporo nazw własnych jak chociażby nazwiska i nazwy ulic, szczegółów takich jak ilość krakowskich maturzystów z rocznika Simony, opisów ogrodu i rodzinnego domu Simony. Autorka wplata rodzinne historie Kossaków: ślub dziadków, genezę znajomości rodziców, perypetie siostry i przygody siostrzenicy. Dla preferujących przypisy pod tekstem, niestety nie mam dobrej wiadomości: znajdują się na końcu książki. Zabrakło też ciekawostek i bardziej szczegółowych historii o zwierzętach, które przecież stanowiły integralny element życia Simony. Liczyłam, że znajdę więcej takich fragmentów. Jednak jestem przekonana, że opowieść o Simonie przypadnie do gustu osobom ceniącym biografie, interesującym się zagadnieniami związanymi z Puszczą Białowieską, a także miłośnikom zwierząt i przyrody.

P.S.

Jeśli Ci się podobało, podziel się ze znajomymi (Fb, Twitter etc.) . Zapraszam również do śledzenia mnie w serwisie Twitter, na fanpage na Facebooku, w Google+ oraz na Instagramie. Znajdziesz tam materiały niedostępne na blogu, pamiętaj, żeby na facebookowej liście zaznaczyć: otrzymuj powiadomienia oraz obserwowanie, w ten sposób unikniesz ograniczenia wiadomości


[1] Anna Kamińska, Simona. Opowieść o niezwyczajnym życiu Simony Kossak, Kraków 2015, s. 33.

[2] Ibidem, s. 34.

[3] Ibidem, s. 127.

[4] Ibidem, s. 160-161.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *